Dom Katolicki

Na początku lat trzydziestych XX w. w Wadowicach prężnie rozwijały się liczne stowarzyszenia katolickie: Bractwo Różańcowe, Bractwo Wstrzemięźliwości, Sodalicja Mariańska, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej i Żeńskiej, „Akcja Katolicka” (w latach 1925 – 1932 Liga Katolicka) i wiele innych. Bolączką był jednak brak pomieszczeń, w których mogłyby prowadzić swą działalność.

W 1933 r. powstała idea budowy Domu Katolickiego. Została ona zaakceptowana przez krakowską kurię metropolitarną, a następnie powołany został komitet budowy, któremu przewodniczył ks. dziekan Leonard Prochownik - proboszcz wadowickiej parafii. Przeznaczył on połowę sumy zebranej podczas świątecznej kolędy na budowę domu. Plany wykonał architekt krakowski i zaprzysiężony znawca sądowy inż. Józef Merenda, autor m.in. projektu Domu Katolickiego w Myślenicach oraz kościołów w Prokocimiu i Zaborowie.

Budynek był oparty o naturalną skarpę, która stanowiła w przeszłości część założeń obronnych miasta. Dało to możliwość ciekawego rozwiązania architektonicznego. W przyziemiu, oraz na pierwszym piętrze powstały sale wykorzystywane przez stowarzyszenia oraz biblioteka. W pozostałych pomieszczeniach umieszczono bufet, garkuchnię, stróżówkę i kotłownię. Na poziomie kościoła znajdowało się drugie wejście do domu prowadzące prosto do dużej sali teatralnej z miejscami siedzącymi dla 324 osób. Obok znajdowały się szatnia i garderoba. Dom połączono z istniejącym budynkiem plebani. Całość otrzymała centralne ogrzewanie.

1 września 1935 r. aktu poświęcenia dokonał metropolita krakowski ks. arcybiskup książę Adam Stefan Sapieha. W uroczystości brało udział miejscowe duchowieństwo z ks. Leonardem Prochownikiem na czele, bractwa i stowarzyszenia katolickie oraz licznie zebrani wadowiczanie.

Dom Katolicki stał się szybko nowym ośrodkiem życia kulturalnego w mieście. Jego gospodarze wraz z rozwijającym się miejscowym środowiskiem artystycznym wykorzystali możliwości sceniczne. Począwszy od 1936 r. wystawiano tutaj sztuki teatralne pod kierownictwem nauczyciela gimnazjalnego ks. infułata dra Edwarda Zachera. W tym okresie Karol Wojtyła zadebiutował jako współreżyser przedstawienia Nie-Boskiej Komedii w której grał jedną z głównych ról  - Hrabiego Henryka.

W 1937 r. pod kierownictwem wadowickiego wikarego i katechety ks. Władysława Świżka młodzież wystawiała kilkukrotnie Misterium Męki Pańskiej, które odbiło się szerokim echem w mieście. W Wadowicach było w tym okresie kilka grup scenicznych, a ich opiekunowie współpracowali ze sobą. Podczas organizacji przedstawienia Apokalipsy św. Jana, w której Karol Wojtyła odgrywał rolę św. Jana, ks. Zacher wypożyczył od o. Bogusława Woźnickiego kilka rekwizytów. Wysłał on Lolka, aby przyniósł na scenę wspaniały fotel używany od wielkiego święta przez celebransa w klasztornym kościele. Pech chciał, że Karola niosącego fotel na głowie zauważył ówczesny przeor oo. Karmelitów Bosych o. Gabriel Klimowski. Myśląc, iż jest świadkiem kradzieży cennego przedmiotu pobiegł za domniemanym złodziejem wołając: „Brzydaku, skąd wziąłeś!…” Na szczęście wkrótce wyjaśniła się niemiła sytuacja, a przedstawienie doszło do skutku.

W dwudziestoleciu międzywojennym przy Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży Męskiej działała też drużyna piłki nożnej, powstała z byłych zawodników „Sokoła” i „Strzelca”.

Do dziś Dom Katolicki służy organizacjom katolickim, a w latach 2009 – 2013 mieściła się w nim na czas remontu domu rodzinnego Jana Pawła II, wystawa – „Skarb mojego życia”, z repliką mieszkania Karola Wojtyły.